Paryż w dwa dni

Zorganizowanie wycieczki do Paryża we własnym zakresie okazało się być zupełnie prostą sprawą. Podam tutaj tylko kilka informacji praktycznych i zapraszam na film z Paryża.

Bilet taniej linii lotniczej EasyJet rezerwowany z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem kosztował około trzysta złotych na osobę w dwie strony, do tego dopłaciłem kilka złotych za bagaż i wybór miejsc. Nie pamiętam ile to konkretnie było, chyba około dwadzieścia pięć złotych za miejsce. Hotel w centrum Paryża, blisko Luwru rezerwowany przez Booking.com kosztował około dwóch tysięcy złotych za trzy noce i dwie osoby. Nie jest to tanio, jak na nasze warunki finansowe, ale, jak na centrum Paryża nie jest to również szczególnie drogo. Ja osobiście nie wyobrażam sobie wyjazdu do Paryża z noclegiem w jakimś bezosobowym, dużym hotelu na obrzeżach miasta. Nie w przypadku, gdy chce się "poczuć" to miasto. Niemniej widziałem hotele na przykład w czternastej dzielnicy, które kosztowały około siedemset złotych za trzy noce.
Przelot linią easyJet wybrałem ze względu na lotnisko z którego operuje w Paryżu, mianowicie Paryż-Roissy-Charles de Gaulle. Lotnisko faktycznie jest duże, ale bardzo dobrze oznakowane. Po wylądowaniu i przejściu do terminala 2D (wylot, oczywiście również z tego terminala) kierujemy się za znakami do kolejki podmiejskiej RER B, której dworzec jest pod lotniskiem. Bilet kupuje się w automacie. Płacimy kartą lub bilonem wybierając bilet do Paryża (tak będzie pisało na liście wyboru oczywiście w języku francuskim, angielskim, hiszpańskim). Bilet ten kosztuje 10 Euro. Po zakupie biletu schodzimy na niższy poziom z którego odjeżdża pociąg. Wsiadamy w ten, który akurat stoi. To stacja końcowa tylko jednej linii, więc do centrum dojedziemy każdym. W pociągu nad drzwiami, które notabene otwiera się samodzielnie naciskając przycisk, znajduje się plan linii z podświetlanymi stacjami. W tym, którym akurat jechaliśmy ten system nie działał, ale i tak bardzo łatwo można zorientować się, gdzie mamy wysiąść. Piszę o tym, dla tych z was, którzy normalnie poruszają się samochodem, jak ja i nie mają pojęcia o komunikacji miejskiej. Po mieście poruszamy się na
Paryż. Bilety na metro, kolejkę RER i autobus
piechotkę lub metrem, do którego bilet w pierwszej strefie kosztuje 1,90 EUR. Do dyspozycji na tych samych biletach jest również kolejka podmiejska i autobusy. Bilet na bramkach do metra wkładamy do dolnego otworu i wyjmujemy z górnego, dopiero wtedy bramka was przepuści. Bilet trzeba zachować do wyjścia. Jadąc na lotnisko zarezerwujcie sobie trochę więcej miejsca, bo wsiadając na stacjach Châtelet - Les Halles lub Gare du Nord trzeba trochę się nachodzić. Jadąc na lotnisko upewnijcie się, że wsiadacie do odpowiedniego pociągu. Stacja końcowa to "Aéroport-Charles-de-Gaulle-2-TGV"
Zwiedzanie: Nie ma potrzeby wcześniejszej rezerwacji biletów i kupowania ich przez internet. Kolejki są wszędzie do punktów kontrolnych ochrony, nie do kas, więc raczej ich nie unikniecie. Nie kupujcie biletów od ulicznych handlarzy, zresztą na przykład przed Luwrem spotkacie się z ostrzegającymi przed tym procederem napisami. Na zaczepki handlarzy lepiej w ogóle nie reagować, bo choć, to zazwyczaj mili ludzie, w przypadku gdy wyczują łatwą ofiarę to trudno będzie wam się od nich odczepić. Jeśli idziecie do Luwru, to lepiej zarezerwujcie cały dzień, jeśli oczywiście dacie radę tyle czasu chodzić po muzeum. My w ciągu pięciu godzin zwiedzania zobaczyliśmy około jednej trzeciej wszystkich ekspozycji. Jeśli chcecie uniknąć kolejki do do głównego wejścia Luwru w piramidzie, po prostu wejdźcie przez podziemne centrum handlowe "Carrousel du Louvre". My tędy wychodziliśmy i naprawdę nie widziałem żadnej kolejki z tamtej strony. Bilety do Luwru kupujemy na miejscu w kasach tradycyjnych lub w automatach przyjmujących karty kredytowe, które znajdują się pod piramidą.Cena biletu w automacie to 15 EUR. Kupowany poprzez oficjalną stronę kosztuje 17 EUR, przez pośredników na polskich stronach 87 zł i więcej. Nie noście w kieszeniach i torebkach żadnych ostrych przedmiotów, bo nie zostaniecie wpuszczeni do muzeów i marketów. Wybierając sie na Wieżę Eiffla przygotujcie się również na stanie w kolejce do kontroli bezpieczeństwa (idzie sprawnie i szybko) oraz na niezbyt estetyczne ogrodzenie. Nie da rady podejść pod samą wieżę w celu zrobienia foci. Zdjęcie możecie sobie zrobić idąc przez Pola Marsowe (Champ de Mars). Bilet na najwyższy poziom wieży kosztuje 25 EUR (Ceny biletów). Kasy są pod pylonami. Na najwyższym poziomie wieży znajduje się mały apartament Gustava Eiffla, który po jego śmierci pozostaje zamknięty, ale można zajrzeć przez okno.
Ceny towarów w Paryżu nie są jakoś kosmicznie wysokie, ale lepiej nie przeliczać i dla ułatwienia nastawić się psychicznie, że 1 EUR to po prostu jedna złotówka. Na przykład cena ubikacji w parku przy Luwrze to 0,80 EUR czyli około 3,50 zł obiad w niedrogiej restauracji 12-15 EUR, piwo 2,5 EUR, woda 0,75 EUR, pamiątkowy magnes 2-3 EUR. Po prostu weźcie w Euro tyle, ile wydalibyście w kraju, na przykład nad Bałtykiem, złotówek przez dany okres pobytu. Jeśli u nas wystarczyłoby 500 zł to do Paryża zabierzcie 500 Euro, jeśli nie będziecie szaleć na zakupach, to zapewne i tak wam trochę zostanie. Taka ciekawostka, by oszczędzić na czasie wykupiliśmy w hotelu śniadania po 12 EUR. Były to typowe, francuskie śniadanka, czyli lekkie, pieczywo, w tym jedno słodkie, do tego jakieś słodkości typu miód, Nutella, dżem, sok, i kawa. Normalnie w kraju, zapewne byłbym szybko głodny, a tam okazało się, że spokojnie wystarczało nam to do późnych godzin popołudniowych. Potem jakiś mały obiad, przykładowo pizza lub kawałek łososia, których porcje były dość małe, jak na polskie przyzwyczajenia i wieczorem nie musieliśmy już nic jeść. Generalnie, pomimo "szaleństw" w rodzaju szampana na Wieży Eiffla - 17 EUR za lampkę i różnego rodzaju pamiątek i tak wydaliśmy sporo mniej, niż zakładałem.
Jak widzicie samodzielna organizacja wycieczki do Paryża, to zupełna łatwizna i nie musicie tego robić przez biuro podróży. Zapraszam teraz na pamiątkowy filmik.


Komentarze

Popularne posty