poniedziałek, 19 października 2015

Wenecja, Motovun, Zadar

Wenecja. Młoda Julia na balkonie
Wenecja. Młoda Julia na balkonie.

Zachciało nam się zamieszkać w Wenecji, choć na jeden dzień bo to takie romantyczne miasto, bo była tam Angelina (to mój tajny powód) ble, ble, ble i tak dalej. Generalnie nie chcieliśmy być turystami wycieczkowymi, którzy biegają za przewodnikiem z proporczykiem, bo dużo już takich wycieczek widzieliśmy i wydaje nam się, że zobaczyć „wszystko” w jeden dzień, to tak, jakby nie widzieć nic. Przynajmniej mnie się tak wydaje, choć przyznaję, że w takich wycieczkach nigdy nie uczestniczyłem, więc jeśli jest inaczej i ktoś poczuje się urażony, to najmocniej przepraszam.

Osobiście nie odczuwam potrzeby zaliczenia czegokolwiek, lubię natomiast poczuć miejsce, w którym jestem i nie chodzi tu tylko o widoki, architekturę w przypadku miast, ale o ludzi. Lubię obserwować ludzkie zachowania, lubię usiąść gdzieś w knajpce i patrzeć na miejscowych i na turystów. Nie istnieje chyba nic bardziej różnorodnego i ciekawego niż ludzie, ich pomysły, zachowania, nastroje itd. Niestety jest to temat, którego nie da się opisać i wyczerpać, nie starczyłoby chyba serwerów Google, by pomieścić opisy ludzkich zachowań. Ja też się tego nie podejmuję i poprzestanę na krótkim opisie wycieczki i fotografiach oczywiście.