czwartek, 2 lipca 2015

Magia

Flower of life
Kiedyś, dawno temu, w mojej książce, która cały czas jest projektem wyraziłem przypuszczenie, że magia, lub coś, co magią można nazwać jednak istnieje. Biorąc pod uwagę nauki Buddy o jedności świata, wszystkich żywych istot i „tylko umyśle” dałoby się taka teorię wytłumaczyć. Fajnie pomyśleć, że świat nie jest wyłącznie materialny nie spodziewałem się jednak, że dziwne zjawiska zaobserwuję na własne oczy (umysł). Od tamtego czasu zdarzyło się wiele rzeczy, które trudno wyjaśnić „przypadkiem”. Zbyt dużo ich było. Trudno też wytłumaczyć je psychologią, wpływem podświadomości na nasze życie, podświadomość musiałaby mieć informacje o przyszłych zdarzeniach, przynajmniej tak mi się wydaje po tym, gdy jakimś cudem uniknąłem kilka razy śmierci. Nie zdradzę konkretnych wydarzeń, ale mogę potwierdzić to, co piszą ludzie parający się magią. Moje życzenia się spełniają, dostaję to, co akurat jest mi potrzebne, choć czasami nawet nie wiem, co mi jest potrzebne, spotykam odpowiednich ludzi, którzy okazują się ważni dla mnie często w bardzo pokrętny sposób. Nie czynię w tym celu żadnego wysiłku, wystarczy tylko życzenie. Możliwe, że jest ta czasem jakaś nadinterpretacja wsteczna mojego umysłu, ale analizując takie przypadki… Nie wydaje mi się.  Beata Pawlikowska w jednej ze swoich książek napisała, że należy patrzeć na znaki, które podstawia nam świat. Robię tak i jest całkiem ciekawie. Jeśli chodzi o życzenia, to spełniają się tylko takie, których naprawdę pragnę. Nie mogę na przykład zażyczyć sobie wygranej w totka, (zresztą nie gram :)) bo chyba nie pragnę bogactwa, zresztą uważam, za naukami buddyjskimi, że nie należy stawiać oporu przepływowi, dotyczy to ogólnie życia i kasy w szczególności. Ważne jest dawanie, cokolwiek tylko można dać. W ten sposób robi się miejsce na nowe zjawiska, a świat wypełnia człowieka również dobrami materialnymi. Wracając do magii, ona istnieje, tylko ludzie nie potrafią jej dostrzec. Sami są jej źródłem, tylko blokują przepływ trzymając się utartych schematów, swoich poglądów, wyobrażeń. Wystarczy oczyścić umysł, a magia pojawi się jak na zawołanie. Na przestrzeni dziejów ludzie stosowali zaklęcia, magiczne przedmioty, obrazy, one same w sobie mają tyle mocy, co toster, ale utrzymywane w umyśle sprawiają, że magia się pojawia. Chciałem tylko napisać, że niektórzy bawią się magią, traktują ją jak rozrywkę nieświadomie zmieniając swoje życie i innych. Może... Może to tylko wyobraźnia, ale dzięki niej życie jest ciekawsze ;)