piątek, 20 marca 2015

Solar eclipse


20.03.2015 solar eclipse. Poland
Nieczęsto zdarza się widzieć zaćmienie słońca, zwłaszcza obejmujące 65 procent jego powierzchni. Następne będzie dopiero 12 sierpnia 2026 roku. 

Nie mogłem tego przegapić, choć kosmos interesował mnie, gdy byłem małym chłopcem, najwidoczniej spora jego część nadal we mnie tkwi. Lubię spoglądać w niebo, choćby na chmury… Uzbroiłem, więc statyw aparatem, na obiektyw założyłem… No mniejsza z tym, co i rozsiadłem się wygodnie zaopatrzony w puszkę z pewnym płynem dla lepszej ostrości widzenia. 09.45 jak w zegarku (zjawiska astronomiczne to przecież największy zegarek od czasów powstania megalitów Stonehenge) rozpoczął się spektakl. Kto nie patrzył, to pewnie nie zauważył słabnącego blasku słońca, które około 10.45 grzało już słabiutko przykryte w ponad połowie tarczą księżyca. Na zdjęciach tego nie widać, ale ja przez wizjer aparatu obserwowałem powolny ruch księżyca, widziałem jego przestrzenną bryłę zawieszoną w przestrzeni. Słuchałem sobie przy okazji ambientowej muzyki i jej kosmiczne brzmienia spotęgowały wrażenie. Widziałem przestrzeń, to jakby stać na pokładzie starego żaglowca z lunetą w ręku i widzieć odległy ląd na horyzoncie. Warto czasami podnieść głowę i popatrzeć do góry. Pomarzyć. Chyba już wiem, co muszą czuć astronomowie zaopatrzeni w wielkie teleskopy gdzieś w obserwatoriach na szczytach gór. Oni też są dziećmi, bardzo ciekawskimi dziećmi. 
A ludzie naokoło chodzili sobie, jak gdyby nic się nie działo…



20.03.2015 solar eclipse. Poland

Zaćmienie słońca 20 marca 2015 Polska. Sosnowiec

Zaćmienie słońca 20 marca 2015 Polska. Sosnowiec.

Zaćmienie słońca 20 marca 2015 Polska. Sosnowiec. Solar eclipse. Poland

Zaćmienie słońca 20 marca 2015 Polska. Sosnowiec




4 komentarze:

  1. Dzięki. To pamiątka na następne 11 lat. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oglądałam, a jakże, moja fotka nie jest tak wspaniała... bo nic nie założyłam na obiektyw, ale co tam :)

    fantastyczne zdjecia, odbicie :) miej niezwykłe 11 lat oczekiwania...

    OdpowiedzUsuń