niedziela, 29 marca 2015

Katowicka Strefa Kultury

Katowice. Międzynarodowe Centrum Kongresowe

Miejsce które przedstawiam dzisiaj odwiedziłem ostatnio ponad trzy lata temu. Wtedy jeszcze mieszkałem w pobliżu, a rewitalizacja terenów po KWK Katowice dopiero się zaczynała, można było pomykać rowerkiem w tym miejscu, choć widoki nie były zbyt zachęcające. Jeszcze wcześniej był tu szary plac i dużo krzaczorów zasłaniających całkiem ładne choć zniszczone, stare budynki KWK Katowice. Dzisiaj w tym miejscu stoi nowe Muzeum Śląskie będące częścią wielkiego, nowoczesnego kompleksu budowli tworzących Strefę Kultury. Jeszcze nie wszystko jest ukończone, ale już widać, że jest to jedno z najnowocześniejszych i najładniejszych architektonicznie miejsc w naszym kraju. Takich projektów naprawdę nie powstydziłby się Nowy York. Fotki zrobione w szary, niby wiosenny dzień nie oddają klimatu tego miejsca i myślę, że pstryknę jeszcze kilka przy ładniejszej pogodzie, kiedy wszystko będzie już ukończone. Tak przy okazji, dzisiaj w Spodku trafiliśmy na targi mody niezależnej „Mustache Yard Sale”. Może niezbyt znam się na modzie, ale podobały mi się pewne modele damskiej, geometrycznej biżuterii wprost z drukarki 3D oprócz tego było trochę ciekawych ciuchów. Generalnie ciekawe doświadczenie. Zapraszam do Katowic, choćby na Festiwal Tauron Nowa Muzyka który odbywa się na terenach Katowickiej Strefy Kultury. 

piątek, 20 marca 2015

Solar eclipse


20.03.2015 solar eclipse. Poland
Nieczęsto zdarza się widzieć zaćmienie słońca, zwłaszcza obejmujące 65 procent jego powierzchni. Następne będzie dopiero 12 sierpnia 2026 roku. 

Nie mogłem tego przegapić, choć kosmos interesował mnie, gdy byłem małym chłopcem, najwidoczniej spora jego część nadal we mnie tkwi. Lubię spoglądać w niebo, choćby na chmury… Uzbroiłem, więc statyw aparatem, na obiektyw założyłem… No mniejsza z tym, co i rozsiadłem się wygodnie zaopatrzony w puszkę z pewnym płynem dla lepszej ostrości widzenia. 09.45 jak w zegarku (zjawiska astronomiczne to przecież największy zegarek od czasów powstania megalitów Stonehenge) rozpoczął się spektakl. Kto nie patrzył, to pewnie nie zauważył słabnącego blasku słońca, które około 10.45 grzało już słabiutko przykryte w ponad połowie tarczą księżyca. Na zdjęciach tego nie widać, ale ja przez wizjer aparatu obserwowałem powolny ruch księżyca, widziałem jego przestrzenną bryłę zawieszoną w przestrzeni. Słuchałem sobie przy okazji ambientowej muzyki i jej kosmiczne brzmienia spotęgowały wrażenie. Widziałem przestrzeń, to jakby stać na pokładzie starego żaglowca z lunetą w ręku i widzieć odległy ląd na horyzoncie. Warto czasami podnieść głowę i popatrzeć do góry. Pomarzyć. Chyba już wiem, co muszą czuć astronomowie zaopatrzeni w wielkie teleskopy gdzieś w obserwatoriach na szczytach gór. Oni też są dziećmi, bardzo ciekawskimi dziećmi. 
A ludzie naokoło chodzili sobie, jak gdyby nic się nie działo…

środa, 11 marca 2015

Naprawdę jest to hipnoza


Kocham innych ludzi nie wymagając by oni kochali mnie. Potrafię wybaczyć tym, którzy usiłują mnie skrzywdzić, rozumiem tych, którzy wylewają  na mnie pomyje przez Internet nie widząc mnie nigdy na własne oczy. Jeśli ktoś chce ze mną utrzymywać kontakt, to wcale nie wymagam, by wcześniej wstąpił do mojego "fanklubu" płacąc składki na moje utrzymanie. Nie mówię ludziom, jak mają żyć. Rozumiem, że oni są różni, jedni mądrzy inni trochę mniej, że kierują nimi emocje, że potrafią chwilowo być niemili, może mają gorszy dzień, ale mają prawo być takimi. Przyjaźnię się z ludźmi o innych poglądach, uważam to za ciekawe. Czasem się rozzłoszczę, ale szybko mi przechodzi.
Kim jestem?
Bogiem?
Nie. Zwykłym człowiekiem.