sobota, 12 lipca 2014

Podróże duszy. Techniki odkrywania i czerpania wiedzy z przeszłych wcieleń.

Czy Bóg może być draniem? Dlaczego na dobrych ludzi spadają cierpienia, a oszuści, złodzieje i politycy są tak bezczelnie zadowoleni z życia. Dlaczego mam problemy, dlaczego ciągle choruję, dlaczego tak panicznie boję się pająków? Dlaczego, dlaczego, dlaczego...
Wielu ludzi choć raz w życiu zadało sobie podobne pytania, wielu usilnie szukało odpowiedzi. Niektórzy je znaleźli, niektórzy pogodzili się z niewyjaśnionym, a inni, niezadowoleni z objaśnień w rodzaju „Boski plan”, szukają dalej.

Jednym z ludzi którzy odnaleźli odpowiedzi na swoje pytania jest Pan Douglas De Long, mieszkający w Kanadzie terapeuta regresywny, doradca duchowy i pisarz w jednej osobie.
W wieku lat dziewiętnastu pewne doświadczenie z pogranicza życia i śmierci wywołało u niego szok, który obudził uśpione od dzieciństwa zdolności parapsychologiczne i skierował go na ścieżkę duchowego rozwoju. Od tego czasu Douglas dzieli się swą duchową wiedzą w założonej przez siebie „Ancient Mystery School” gdzie naucza oraz leczy terapią polegającą na wysyłaniu umysłu pacjenta w jego własną przeszłość, do dzieciństwa i jeszcze dalej, poza obecne życie.

Niedawno wpadło mi w ręce pierwsze polskie wydanie najnowszej książki tegoż autora poświęconej reinkarnacji i technikom odkrywania przeszłych wcieleń. Sam jestem związany z buddyzmem od lat i podobna tematyka jest mi bliska, postanowiłem tedy sprawdzić, co ciekawego do zaoferowania ma autor.
Generalnie jest to książka bazująca na idei pochodzącej ze wschodu, starej jak świat i prawdopodobnie znanej nawet chrześcijanom z okresu pierwszych wspólnot i pierwszych ewangelii gnostyckich*, zanim te zostały zakazane i spalone przez hierarchów tworzącego się Kościoła.
Reinkarnacja to nic innego jak przekonanie, że nie jesteśmy tylko ciałem, materią która porusza się widzi i słyszy, ale czymś więcej. Czymś, co nie znika wraz ze śmiercią ciała, ale pojawia się na świecie znowu i znowu, zbierając doświadczenia, tworząc dobre i złe przyczyny zwane karmą.
Jest to bardzo logiczna i sprawiedliwa koncepcja zakładająca, że to my sami tworzymy swój los, sami możemy go w każdej chwili zmienić i naprawdę nie ma sensu nikogo obwiniać (zwłaszcza Boga) za osobiste niepowodzenia. Warto zgłębić tę teorię jeśli nie wystarczy wam wiara, ale dodatkowo chcecie logicznych odpowiedzi dlaczego świat wygląda właśnie tak, a nie inaczej. Zacząć można nawet od wymienionej tutaj książki w której autor przedstawia ową ideę w bardzo przystępny i prosty sposób używając do tego celu terminów zrozumiałych w naszej chrześcijańskiej kulturze. To dlatego w książce jest mowa o aniołach, duszy, przewodnikach duchowych w miejscach, w których autor tłumaczy swoje duchowe doświadczenia. Pomijając nieco naiwne nazewnictwo i mając w pamięci do kogo książka może być zaadresowana okazuje się, że treść tłumacząca teorię reinkarnacji jest całkiem poprawna z buddyjskiego punktu widzenia.
Co jeszcze zawarte jest w książce? Przede wszystkim opisy technik medytacyjnych pozwalających opanować własny umysł w celu przywołania wspomnień z poprzednich wcieleń. Większość praktyk zapożyczona jest ze starożytnych nauk buddyjskich i hinduistycznych sprawdzonych na przestrzeni wieków i rzeczywiście działających. Tutaj autor podał je w znacznym uproszczeniu, ale niestety nie zaznaczył wyraźnie, że aby osiągnąć jakiekolwiek efekty samemu w domu potrzeba lat praktyki i wielu innych wskazówek, których w książce nie ma. Zdarzają się co prawda ludzie, którym głębokie stany skupienia medytacyjnego przychodzą z łatwością, ale w naszej kulturze są oni nielicznymi wyjątkami. Prawdopodobnie medytowali już w poprzednich życiach. Autor nie zaakcentował również, że samodzielne eksperymenty z własnym umysłem mogą wywołać u niektórych osób niezbyt przyjemne skutki psychiczne. Na szczęście są one równie mało prawdopodobne jak to, że posługując się tą książką ktoś przypomni sobie własne wcielenia sprzed wieków.
Po co więc autor opisał techniki? No cóż, przydadzą się gdybyśmy chcieli udać się na sesję terapii regresywnej, są one nasionkiem, które odpowiednio podlewane rozluźni bariery mentalne w naszym umyśle ułatwiając tym samym pracę terapeucie. Ponadto techniki uspokajania umysłu mają korzystny wpływ na nasze nerwy, na pewno pomogą zrzucić z barków górę codziennych stresów.
Teoretycznie, gdyby udało nam się cofnąć świadomością do życia wcześniejszego, to korzyści byłyby naprawdę nie do przecenienia. Gdyby udało się poznać co też „nabroiliśmy” w poprzednich żywotach tedy można by przerwać niekorzystną karmę, poprowadzić swe życie od nowa, a nawet zaprogramować życie następne. Moglibyśmy uzdrowić się emocjonalnie, może również fizycznie, uwolnić się od lęków, fobii, zrozumieć pochodzenie problemów i dziwnych sytuacji z naszego obecnego życia. Moglibyśmy również zrozumieć dlaczego mamy określone zdolności, talenty czy pasje. Generalnie wiedza o naszym działaniu w żywotach poprzednich dałaby nam władzę nad życiem obecnym i przyszłym. To wszystko oczywiście znajdziecie w książce.

Oprócz opisu praktyk autor zawarł w swym dziele również ogólne wyjaśnienie koncepcji reinkarnacji, całkiem ciekawe opowieści osób, którym udało się dotrzeć do wspomnień z poprzednich wcieleń oraz  coś w rodzaju duchowego FAQ w pytaniach i odpowiedziach.
Generalnie nie jest to książka dla buddystów i zapewne nie zainteresuje mocno wierzącego katolika, ale powinna zaciekawić osobę, która wierzy i czuje że świat jest nie tylko materialny, ale że istnieją w nim  siły i zjawiska niewidoczne dla naszych zmysłów. Siły nazywane przez jednych Bogiem, przez innych - duchem, energią. To książka dla ludzi o otwartych umysłach, którzy chcą sięgnąć swą wyobraźnią poza materialną otoczkę i zmierzyć się z rzeczami, których istnienia oficjalna nauka zaczyna dopiero podejrzewać. Generalnie jest to ciekawa i łatwa w odbiorze duchowa strawa, w sam raz na ciepłe wakacyjne wieczory, kiedy to można wyjść przed dom lub usiąść na brzegu morza, popatrzeć w gwiazdy i oderwać się od przyziemnych spraw.

Autor: Douglas De Long
Wydawca: Illuminatio
Okładka: miękka
Data premiery: 2014-04-03

Książkę można kupić bezpośrednio w sklepie wydawnictwa Illuminatio.

*Gnoza, gnosis w grece klasycznej oznacza poznanie.

9 komentarzy:

  1. Co za odskocznie :)
    A na nerwy jak najbardziej coś by mi się przydało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na poważnie. Medytacja, nawet potraktowana jak zabawa lub środek na odprężenie działa (Chodzi mi o uspokajanie umysłu i obserwowanie co tez się w nim pojawia). Po jakimś czasie regularnych sesji medytacyjnych coraz mniej sytuacji (i ludzi) denerwuje, a zamiast tego zaczyna bawić.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Bardzo chcialabym wiedziec kim bylam w poprzednich wcieleniach, taka mala podroz w czasie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że czasami wystarczy obserwować samego siebie. Myślę, że przykładowo Twoje ulubione miejsca na ziemi mogą Ci podpowiedzieć kim byłaś.
      Ja wolę tajemnice. Lubię odkrywać. Gdybym pamiętał poprzednie życia pewnie mniej miałbym do odkrywania. To jak z "życiem wiecznym" po pewnym czasie człowiek chciałby umrzeć... z nudów.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Komuś musiało się na tym świecie poszczęścić :)
    a co do Zenita, do niego zawsze można wrócić. Choćby na allegro znajduje się całe jego zatrzęsienie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. :)
    Co do Zenita, relatywnie nie tak dawno rozdałem dwie lustrzanki analogowe, w tym Zenita niestety. Czułbym się trochę głupio kupując.
    Pomyślę jednak nad Smieną :) Ta cała "Lomografia" intryguje mnie już od jakiegoś czasu.

    OdpowiedzUsuń
  5. No ciekawe... :)... Fajnie by było mieć taką pigułkę na przywracanie pamięci ;D... Jednak nie bez powodu pamięć jest wygaszana w momencie kolejnych narodzin lub niedługo później. Dałoby się to też pewnie wyjaśnić z fizycznego punktu widzenia odnosząc się do działania mózgu.

    OdpowiedzUsuń